Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
Ciężko funkcjonować, kiedy ma się masochistyczne zapędy.
Boli. Otwieram rany i świadomie sypię na nie sól.
Życie nie jest proste, prosta jest śmierć. Ale jednak warto żyć.
Ciało mam, ale dusza uciekła. Ona nie należy już do mnie. Nie chciała związku z diabłem, który wciąż tkwi we mnie.
I kiedy wiem, że moje życie płynie teraz w sylikonowych butelkach, ogarnia mnie chora obojętność.
Nie rządzą mną już żadne uczucia.
Boże, co ja ze sobą zrobiłam?